Martwe prawo, ale prawo.





Name:

Komentarze:

26.09.2009, 11:53
pamina | żeby podjechać do Mediateki, na francuski do Alliance Francaise ;) etc etc skrócić drogę na Uniwerek..

rano, kiedy się śpieszymy, w dni powszednie między 7 a 10, Rynek jest PUSTY
i dzieci na nim i rodzinek spacerujących brak

25.09.2009, 21:22
htsz | ok znieśmy zakaz, tylko po co jechać rowerem po rynku? żeby się pochwalić jaką mam oldschoolową kozę?

24.09.2009, 08:11
war-szawa | Miejski busz, znam to z mojego "stołecznego" , syfiastego podwórka.

23.09.2009, 18:54
Z | klon: :D

23.09.2009, 11:26
klon | Z: smycz i kaganiec stosuje tylko u meza. dziecku wystarczy moja reka.

i oby wszyscy jezdzili tak jak ty.

23.09.2009, 10:12
Maciek | Afc, dzięki za linka! Trafiłem kiedyś przypadkiem na tego bloga i ten wpis zapadł mi w pamięć a później nie mogłem na niego trafić ;)

23.09.2009, 08:19
Afc | radkowiecki.blox.pl/2009/07/I-want-to-ride-my-bicycle.html

23.09.2009, 00:55
kissed | Sratatata... :P

22.09.2009, 23:04
Maciek | Niestety część rowerzystów jeździ jak idioci. Zniesienie zakazu w zupełności równałoby się z anarchią rowerową na rynku. Sam jestem rowerzystą codziennnym, obserwuję też jak jeżdzą inni i czasem włos mi się na głowie jeży.

Rynek powinien służyć do spacerowania bez konieczności oglądania się co chwila, czy ktoś w nas nie wjedzie.

22.09.2009, 22:14
Z | klon: proponuję smycz. jakoś jeżdżę raz na jakiś czas i nie rozjechałem jeszcze żadnego dziecka.

22.09.2009, 18:57
klon | taaa, kultura..chyba jeszcze nie u nas.

spróbujcie się przespacerować po mieście z małym, powiedzmy dwuletnim dzieckiem za rękę. ja mam zawsze serce w gardle na widok zasuwających wąskimi chodnikami rowerzystów, no a w rynku to się w ogóle jest gdzie rozbujać..

22.09.2009, 17:21
pamina | "Ale zastanówcie się co by było, gdyby zakaz zniesiono?"

to co w wielu centrach/rynkach miast Polski i Europy

kultura

22.09.2009, 12:42
admo | Zastanawiam się... jakoś nic mi do głowy nie przychodzi:)

22.09.2009, 10:22
Maciek | Przepis jest w dużej części martwy natomiast konieczny, żeby zachować status quo dla obecności rowerów na rynku. Nie ma siły, żeby udało się w 100% usunąć rowery, chyba, że postawimy na każdym rogu runku straż miejską. Ale zastanówcie się co by było, gdyby zakaz zniesiono?

22.09.2009, 10:01
mastah | martwe, czy nie, jak chca jakiegos rowerzyste udupic to maja pretekst.